Find us on Facebook

Wywiad z Grzegorzem Kosokiem, środkowym Asseco Resovii Rzeszów

Grzegorz Kosok RE: Jak przebiega pana rehabilitacja i kiedy kibice będą mogli zobaczyć znów w akcji Grzegorza Kosoka ?

- Kontuzjowana kość w ręce już się zrosła i teraz trzeba tylko czekać na to, żeby mięśnie znów ożyły, ponieważ przez ostatni czas były trochę sztywne. Trenuję jeszcze bez piłki, ale bardzo mnie do niej ciągnie. Lekarz jednak zabronił mi kontaktu z piłką, więc muszę się jeszcze wstrzymać i uzbroić w cierpliwość. Trudno mi udzielić odpowiedzi na pytanie, kiedy będę mógł już zagrać, tzn. przyjść na trening z piłkami i nie bać się bloku. 30 listopada jak ściągnąłem gips lekarz powiedział mi, że za około 3 tygodnie będę mógł już normalnie uczestniczyć w zajęciach. Trzeba będzie jeszcze dojść do formy, bo bardzo dawno nie miałem piłki w rękach. Fizycznie czuję się bardzo dobrze, bo podczas tej mojej przerwy trenowałem z zespołem, choć może w nieco mniejszym wymiarze. Pierwszy raz miałem taką kontuzję w życiu (pęknięta kość w nadgarstku prawej ręki - przyp. red) i mam nadzieję, że ostatni. Bardzo ciężko ogląda się mecze kolegów siedząc z boku. Bardzo chciałbym im pomóc, ale niestety, czasami zdarza się taki pech i musiałem sobie jakoś z tym radzić.

RE: Uraz odniesiony niemal na samym początku sezonu (dzień przed meczem w Kielcach, podczas treningu) wykluczył pana nie tylko z PlusLigi, ale też z wyjazdu z reprezentacją Polski do Japonii na PŚ.

- Teraz nie ma sensu patrzeć wstecz, tylko lepiej z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Będę się starał dać z siebie wszystko, aby dojść do formy i móc znów dołączyć do kadry na przyszły rok. Co z tego wyjdzie, to zobaczymy. To trener Andrea Anastasi będzie decydował o nominacjach. Na pewno, jak każdy sportowiec, marzę o wyjeździe na olimpiadę, ale na razie najważniejsze jest, żeby moja ręka była w pełni zdrowia. Nie spodziewałem się, że ta kontuzja będzie aż tak poważna. Pierwsza diagnoza, po niestety kiepskim rentgenie w Kielcach, wykazała tylko stłuczenie. Dopiero w Rzeszowie wyszło, że kość jest pęknięta. Czułem wówczas ogromną złość, bo przez taką głupią sprawę wyłączyłem się z gry na długi czas. Jeździłem co pewien czas na kontrole i miałem nadzieję na szybszy powrót, ale to było niemożliwe.

RE: W rozgrywkach PlusLigi Asseco Resovia potraciła już trochę punktów. Jak pan ocenia sytuację drużyny?

- Uciekło nam trochę punktów, ale tak naprawdę, to teraz zaczyna się granie niemal od nowa. Tak na dobrą sprawę, przed przerwą na PŚ każda z drużyn spotkała się ze sobą na bardzo krótki czas. Po naszym zespole, w którym doszło do kilku zmian, widzę jak ważne jest zgranie. Teraz będziemy dłużej w treningu, co powinno przełożyć się na lepszą grę. Nie powinniśmy już pogubić łatwych punktów. Liga jest wyrównana i każda z drużyn walczy o jak najlepszy wynik, żeby zająć najwyższe miejsce przed fazą play-off. Na pewno będzie ciężko, ale zrobimy wszystko, żeby wygrywać mecz za meczem i regularnie punktować. Wszyscy wierzymy w nasze przygotowania i w tą formę, która ma przyjść. Z dnia na dzień jest coraz lepiej i widać, że wszystko jest na dobrej drodze. Dlatego z optymizmem patrzę w przyszłość.

Więcej nt. meczu Asseco Resovia vs vs Dynamo Apeldoorn przeczytacie w najnowszym numerze biuletynu RE dostępnym na stronie www.RE.presspekt.pl/9

Zdjęcie: biuro prasowe Asseco Resovii


Site Map | © 2003 - 2012 Isostar | dom mediowy, agencja reklamowa, pozycjonowanie stron www